🎉 Informacja O Wzroście Cen
Wzrost czynszu najmu o wskaźnik inflacji. 30 lipca 2020. Strony zawierając umowę najmu mogą do niej wprowadzić klauzulę waloryzacyjną opartą o wskaźnik inflacji. Klauzula ta wbrew pozorom zabezpiecza zarówno interes wynajmującego, jak i najemcy. Wynajmujący, co do zasady, ma bowiem zapewnioną regularną podwyżkę kwoty czynszu
Koszty budowy rosną lawinowo. Czy deweloper – już po podpisaniu umowy z klientem – może podnieść cenę mieszkania o wyższe koszty materiałów budowlanych?Nieruchomości drożeją nie tylko dlatego, że obecnie jest na nie ogromny popyt. Na ceny mieszkań wpływają też rosnące ceny materiałów budowlanych i robocizny. Czy po podpisaniu umowy z klientem deweloper może podnieść cenę mieszkania lub domu i tłumaczyć podwyżkę tym, że drożeje stal czy drewno? Może, ale są warunkiNiedawno pisałem w „Subiektywnie o Finansach” o tym, że nawet firmy budowlane mają problem z oszacowaniem kosztów budowy domu, ponieważ ceny materiałów budowalnych stały się nieprzewidywalne. A to ponad połowa kosztów inwestycji. Jeśli stal potrafi w trzy miesiące zdrożeć o 60%, to prędzej czy później odczują to nabywcy również:Święty spokój kierowcy w dobie wysokiej inflacji? Bezcenny. Jak można (spróbować) ograniczyć koszty eksploatacji samochodu? I ile to kosztuje? [NOWOCZEŚNI MOBILNI]Jest plan na wakacje za granicą? Jest też problem: wysokie ceny i słaby złoty. Dwa sposoby, by nie dać się złapać w sidła kursowe [MOŻNA SPRYTNIEJ]Cyberbezpieczeństwo w bankach: technologie przyszłości. Jak zmieni się świat bankowości? [BANK NOWOŚCI]A może już odczuwają? Ostatnio Maciek Samcik pisał o tym, że niektórzy deweloperzy zaczynają organizować… „ślepe licytacje” sprzedawanych segmentów i domów. W niektórych portalach ekonomicznych pojawiają się doniesienia – na razie nie potwierdzone – że zdarzają się deweloperzy (na razie to ponoć incydentalne przypadki), którzy zrywają umowy przedwstępne (rezerwacyjne) z klientami, nawet kosztem zwrotu zadatku (czasem w podwójnej wysokości). Bardziej opłaca im się zerwać umowę i sprzedać mieszkanie po 1 000 zł więcej za metr, niż honorować podpisaną kilka miesięcy wcześniej mi właśnie w ręce najnowszy raport firm Expander i które śledzą ceny nieruchomości. Wynika z niego, że w maju na kilku lokalnych rynkach średnie ceny ofertowe za metr kwadratowy biły historyczne rekordy. Tak było w Białymstoku, Bydgoszczy, Gdyni, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Radomiu, Szczecinie, Warszawie i się (spośród analizowanych miast) jedynie Gdańsk, gdzie ceny w maju – w porównaniu z tym samym miesiącem poprzedniego roku – spadły średnio o 1%. Ale już w sąsiedniej Gdyni ceny skoczyły aż o 17,5%. Być może za chwilę średnia cena metra kwadratowego mieszkania w Polsce przekroczy psychologiczną barierę 9 000 zł za mkw.?Ceny materiałów budowlanych wystrzeliły. Czy deweloper może podnieść cenę mieszkania?Ceny materiałów budowlanych rosną z powodu drożejących surowców. Po więcej informacji na temat tego, dlaczego drożeje stal czy drewno, odsyłam do tekstu Michała Wachowskiego. Ale nie tylko cena surowców jest problemem. Niektórych produktów zaczyna brakować, o czym mówi Aleksander Popkow z sieci marketów budowlanych Leroy Merlin:„Na niektóre produkty w tym momencie klienci muszą poczekać dłużej. Głównym powodem problemów z dostępnością produktów jest brak surowca. Z tego powodu ilość dostępnego towaru jest mniejsza, a jego cena znacznie wyższa. Co więcej, producenci wolą wysyłać towar do Chin i Stanów Zjednoczonych, gdyż z powodu lepszych warunków, jakie proponują im te kraje, eksport towarów na tamte rynki jest dużo bardziej opłacalna niż do krajów europejskich.”O jakie surowce chodzi? Głównie wykorzystywane do produkcji styropianu, płyt XPS, wełny izolacyjnej, pian montażowych, płyt OSB i stali – wynika z obserwacji sieci Leroy Merlin.„Ceny w niektórych przypadkach wzrosły nawet o 70%. Najgorzej jest w tym momencie z dostępnością styropianu, płyt XPS oraz płyt OSB. Zaczynają się również problemy z surowcami wykorzystywanymi do produkcji chemii budowlanej i pierwsze podwyżki cen tego asortymentu”– mówi Aleksander Popkow i dodaje, że problem nie dotyczy tylko Polski, ale i innych krajów, zwłaszcza też: Czy nieruchomości będą nadal drożeć? Jakie mogą być najbliższe lata, a jakie dziesięciolecia? Dylematy tych, którzy chcą zainwestować w mieszkanie na wynajemCena mieszkania w górę, gdy rośnie VAT. Bez problemuNiepokojące wieści z rynku materiałów budowalnych mogą zaniepokoić osoby, które podpisały już umowę z deweloperem i czekają na odbiór mieszkania. To również problem tych, którzy dopiero przymierzają się do zakupu nieruchomości. Zasadne jest bowiem pytanie, czy za miesiąc, dwa czy kwartał za metr kwadratowy będzie trzeba zapłacić kilka procent więcej niż tym, czy i w jakich sytuacjach deweloper może podnieść cenę mieszkania, powołując się na rosnące ceny materiałów budowalnych, rozmawiałem z dr hab. Bartłomiejem Glinieckim, który prowadzi Kancelarię Prawnej dr hab. Bartłomiej wyjaśnia, że generalnie, gdy klient podpisuje umowę deweloperską (czyli już tę „docelową”, nie rezerwacyjną), to cena, na jaką umówił się z deweloperem, jest sztywna i niezmienna. Deweloper nie może podwyższyć ceny, powołując się np. na wzrost cen materiałów budowalnych czy robocizny. Tak jest co do zasady, bo są wyjątki.„Praktycznie każda umowa deweloperska przewiduje, że cena nieruchomości może zostać podwyższona lub obniżona w dwóch przypadkach: zmiany stawek VAT bądź w sytuacji różnicy między projektowaną a powykonawczą powierzchnią mieszkania czy domu. To oznacza, że żadne inne zdarzenia nie mogą powodować wzrostu cen lokalu. Ryzyko wzrostu kosztów inwestycji deweloper musi wziąć na siebie, a więc sprzedać mieszkanie po umówionej cenie”– mówi prawnik, który dodaje, że jeśli deweloper będzie żądał dopłaty, klient ma cały wachlarz prawnych możliwości, żeby zmusić dewelopera na drodze sądowej do przeniesienia własności po cenie, która była wcześniej też: Ile można wytargować kupując mieszkanie? Czy nieruchomości bronią przed inflacją? Czy wynajem opłaci się dziś bardziej, niż kupno obligacji?Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Okazuje się, że deweloper może bowiem wpisać do umowy deweloperskiej zapis, zgodnie z którym klient zobowiązany będzie zapłacić wyższą cenę, jeśli np. zdrożeją materiały budowalne. Musi jednak bardzo precyzyjnie uzasadnić może powołać się np. na doniesienia medialne, z których wynika, że ceny materiałów budowalnych rosną. Musi to być wiarygodne, obiektywne i niezależne od dewelopera źródło informacji, np. informacje publikowane przez Główny Urząd Statystyczny albo niezależny serwis monitorujący ceny w budownictwie.„Umowa deweloperska przewidująca podwyżkę ceny mieszkania musi być symetryczna, a więc gwarantować klientowi również obniżkę ceny. Brak takiego zapisu z dużą dozą prawdopodobieństwa sąd uznałby za klauzulę abuzywną, a więc niedozwolone postanowienie umowne”– wyjaśnia Bartłomiej Gliniecki. Spełniony musi być też drugi warunek. W przypadku wzrostu ceny nieruchomości klient musi mieć prawo do odstąpienia od umowy bez konsekwencji. To samo prawo przysługuje konsumentom również w przypadku wspomnianej zmiany stawek VAT, które mogą wywindować cenę mieszkania. Mówimy tu o scenariuszu wzrostu ceny. Jeśli klient nie zaakceptuje wyższej ceny, ma prawo odstąpić od umowy oraz prawo do zwrotu wszystkich wpłaconych środków – bez żadnych potrąceń czy kar też: Dom za miastem: tylko postpandemiczna moda czy dobre rozwiązanie na stałe? Zakup może być tańszy niż mieszkania w centrum, ale co potem? Liczymy!Ceny materiałów budowlanych odczują nowi nabywcy mieszkańTyle teoria. Pytam eksperta jak jest w praktyce, a więc czy deweloperzy wpisują do umów możliwość wzrostu ceny w trakcie trwania inwestycji, bo rosną ceny materiałów budowlanych. Z punktu widzenia interesów dewelopera, taka opcja wydaje się dziś uzasadniona. Przez ręce Bartłomieja Glinickiego przechodzi wiele umów deweloperskich, ale bardzo rzadko pojawiają się w nich zapisy przewidujące wzrost cen w wyniku np. podwyżek cen materiałów budowalnych.„Nie sądzę też, by to się zmieniło – że deweloperzy zaczną się w ten sposób zabezpieczać. Klienci rozumieją i akceptują sytuację, że cena nieruchomości może wzrosnąć o 1-2% w wyniku rozliczenia powierzchni mieszkania. Ale podpisanie umowy zawierającej zapis o potencjalnym wzroście ceny mieszkania z powodu wzrostu cen materiałów budowalnych wystawia klienta na olbrzymie ryzyko. Pamiętajmy, że umowę deweloperską podpisujemy często kilkanaście miesięcy czy nawet dwa lata przed planowanym oddaniem nieruchomości do użytku. Trudno przewidzieć, jak w tym czasie zmieniać się będzie rynek budowlany. Deweloperzy mają tego świadomość, dlatego unikają tego typu zapisów w umowach”– mówi prawnik. Zatem, jeśli ktoś podpisał umowę deweloperską, w której umówił się na określoną cenę, to tę cenę raczej zapłaci, chyba że w górę pójdą stawki VAT. Ale nawet w takiej sytuacji klient ma prawo wycofać się z umowy. W gorszej sytuacji są ci, którzy jeszcze nie podpisali umowy, a więc nie zamrozili sobie ceny. Rosnące koszty inwestycji, czyli drożejące materiały budowalne, deweloperzy po prostu będą uwzględniać w cenach kolejnych sprzedawanych wzrostów trzeba się spodziewać? Niedawno rozmawialiśmy z człowiekiem, który handluje stalą. Jego zdaniem przy wzroście cen stali i plastiku o 40-50% w ciągu kilku miesięcy koszty budowy domów muszą pójść w górę o 3-5%.——–POSŁUCHAJ NAJNOWSZEGO PODCASTU EKIPY „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH”!W najnowszym podcaście z cyklu „Finansowe sensacje tygodnia” naszym gościem jest Jerzy Nikorowski z biura maklerskiego BNP Paribas, z którym rozmawiamy o tym jak zastąpić dochód z bankowych lokat, gdy nie ma się dużego doświadczenia na rynku kapitałowym. Rozmawiamy o tym jakie produkty mają sens, a jakie nie, jak nie dać się wpuścić w większą wahliwość, niż byśmy chcieli oraz jak inwestować w czasach, gdy akcje są drogie (niektórzy mówią, że przewartościowane), a obligacje nie będą przynosiły zysków (bo nie zanosi się na spadek stóp procentowych). Zapraszam do posłuchania, dużo cennych porad! Trzeba kliknąć ten link, albo znaleźć „Finansowe sensacje tygodnia” w Spotify, Google Podcast, Apple Podcast lub na kilku innych zdjęcia: Pixabay
Przykłady listów z podwyżkami cen i najlepsze praktyki. Nikt nie chce informować swoich klientów o wzroście cen, ale jeśli podejdziesz do tego we właściwy sposób, możesz zminimalizować ryzyko rezygnacji i/lub gniewnych reakcji. Oto dziewięć wskazówek wraz z przykładami, które pomogą Ci zrobić to dobrze. 1.
Inflacja bazowa w marcu 2020 r. wyniosła 3,6 proc., czyli tyle samo co w lutym - podał Narodowy Bank Polski. W marcu w relacji rok do roku inflacja: po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła 3,8 proc., wobec 4,0 proc. miesiąc wcześniej; po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 3,5 proc., wobec 3,4 proc. miesiąc wcześniej; po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 3,6 proc., tyle samo co miesiąc wcześniej; tzw. 15-proc. średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 proc. koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice, wyniosła 3,4 proc., wobec 3,5 proc. miesiąc wcześniej. Wskaźnik CPI w analizowanym okresie wyniósł 4,6 proc. rdr.
Oceń, które stwierdzenia odnoszące się do Dochodu Narodowego Brutto (DNB) i Produktu Krajowego Brutto (PKB) w Polsce są prawdziwe. DNB jest wyższy niż PKB o DNB jest niższy niż PKB o Te miary aktywności gospodarczej wynoszą tyle samo w PLN o Różnica pomiędzy nimi to dochody netto z zagranicy z tytułu własności czynników produkcji o DNB jest określany realnie a PKB nominalnie
Te dane szokują. Zwłaszcza na tle innych krajów W ostatnich miesiącach banki wręcz prześcigają się w informowaniu klientundefinedw o tym, jakie nowe podwyżki opłat właśnie wprowadzają. Ale skalę tego zjawiska widać dopiero wtedy, kiedy wzrost cen usług bankowych porundefinedwnamy z resztą Europy. Wielka inflacja w bankach GUS podał dzisiaj dokładne dane o inflacji w listopadzie 2020 roku. Jak poinformował, ogundefinedlny wskaźnik inflacji wyniundefinedsł 3 proc. Ten wzrost napędzają przede wszystkim usługi, takie jak choćby wywundefinedz śmieci, ale poszły w gundefinedrę też wydatki, związane z użytkowaniem domundefinedw i mieszkań, jak choćby energia elektryczna. Ale duże wrażenie także robi informacja GUS o skali wzrostu cen usług finansowych. W listopadzie 2020 roku były one droższe aż o 43,9 proc. niż w listopadzie 2020 roku. To jest ogromny skok cen. W zestawieniu GUS jest tylko jedna kategoria usług, ktundefinedre zdrożały bardziej niż usługi bankundefinedw i instytucji finansowych, czyli wywundefinedz śmieci, ktundefinedry kosztuje nas o 53,5 proc. więcej niż rok wcześniej. To europejski rekord Wzrost cen usług bankowych jest sam w sobie bolesny, ale robi się jeszcze bardziej dotkliwy, gdy porundefinedwnać go z sytuacją w innych krajach europejskich. Można to zrobić dzięki danym Eurostatu. Wprawdzie ostatnie dane o zmianie cen usług bankowych, dostępne w tej instytucji pochodzą z października tego roku, ale tak się składa, że wtedy wzrost cen w tej kategorii wyniundefinedsł rundefinedwnież 43,9 proc., licząc do października 2019 r. (po prostu, wg GUS, ceny usług bankowych w listopadzie i październiku tego roku były takie same). Okazuje się, że tak gigantycznego wzrostu cen usług finansowych nie odnotowano nigdzie indziej w Europie. Jedynym krajem, o ktundefinedrym można powiedzieć, że inflacja cen usług finansowych choć zbliżyła się do tej notowanej w Polsce, jest Bułgaria. Tam ceny usług undefined a więc wszelkich opłat i prowizji undefined wzrosły o prawie 30 proc. I te dwa kraje undefined czyli Polska i Bułgaria undefined ciągną w gundefinedrę wskaźnik zmian cen usług finansowych. To przez nas i przez Bułgarundefinedw średni wzrost cen w krajach UE (już bez Wielkiej Brytanii) w październiku wyniundefinedsł 12,8 proc. Usługi bankundefinedw drożeją W zdecydowanej większości krajundefinedw europejskich (w tym i takich, ktundefinedre do UE nie należą), za usługi bankowe trzeba zapłacić więcej niż przed rokiem. Drożej jest w Chorwacji (o 7,5 proc.), ale także w Belgii, Włoszech czy Niemczech. Dość powiedzieć, że w strefie euro rundefinedwnież jest wyraźnie drożej niż przed rokiem. Wskaźnik wzrost cen usług bankowych wyniundefinedsł tam 4,5 proc. To sporo, ale jednak to zaledwie 1/10 tego, co zanotowaliśmy w Polsce. Nie wszystkich jednak podwyżki cen usług bankowych dotykają. W czterech krajach undefined Grecji, Hiszpanii, Słowacji i Estonii undefined te ceny się nie zmieniły, a w pięciu państwach wręcz spadły. Taniej jest w Irlandii, na Cyprze, w Szwajcarii, Litwie, a najbardziej undefined na Malcie, gdzie usługi bankowe potaniały o 1,4 proc. Będzie jeszcze gorzej Zapowiada się, że przyszły rok także nie oszczędzi nam podwyżek cen usług bankowych. Zyski tych instytucji mocno spadły, a w przyszłym roku cały sektor może odnotować stratę. Tak wynika z prognoz Komitetu Stabilności Finansowej. Można się spodziewać, że banki będą chciały jak najmocniej poprawić wyniki i wkrundefinedtce ich klienci będą otrzymywać kolejne informacje o wzroście opłat i prowizji. Aczkolwiek te zaczną spływać zapewne już na początku przyszłego roku.
Informacje o złożonych przez podatnika wnioskach o wydanie interpretacji przepisów prawa podatkowego, o której mowa w art. 14b Ordynacji podatkowej BEUMER Group Poland w roku podatkowym trwającym od 01.01.2022 do 31.12.2022 złożyła 3 wnioski o wydanie interpretacji przepisów prawa podatkowego, o której mowa w art.
6 maja 2022, 16:11. 1 min czytania – To będzie jeszcze długi i bolesny proces – przyznał prezes NBP, mówiąc o perspektywie dalszego wzrostu stóp procentowych i tym, kiedy możemy spodziewać się spadków. Równocześnie dodał, że obecny poziom wysokości stóp procentowych w ujęciu statystycznym jest "normalny". Adam Glapiński | Foto: Piotr Molecki / East News – W pewnym momencie te stopy staną, a później zaczną maleć i kredytobiorcy będą płacić coraz niższe raty. Chciałem zwrócić uwagę, że obecna wysokość stóp z punktu widzenia ostatnich dwudziestu lat jest "normalna". Dodatkowym prezentem był okres półtora roku, gdy stopa referencyjna wynosiła 0,1 proc. Ten okres półtora roku był nadzwyczajnym okresem i każdy bank miał nakazany przez KNF obowiązek, by obliczać zdolność kredytową dla stóp na poziomie 4,5 proc. i więcej – podkreślił Adam Glapiński. Kilkanaście minut później dodał, że liczy na to, iż spadek wysokości stóp procentowych, o ile nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, może pojawić się pod koniec 2023 r. Dalsza część tekstu pod materiałem wideo Równocześnie prezes NBP przypomniał, że narzekający na wysokość rat byli w chwili zaciągania długi informowani o tym, że mogą one rosnąć. – Prosta informacja o tym, że teraz stopy są niskie, bo jest kryzys. Taki przekaz zrozumie nawet niewykształcony człowiek. Jeśli jakieś banki o tym nie informowały, to warto o tym KNF poinformować – dodał Glapiński. Czytaj także w BUSINESS INSIDER – Ja rozumiem dramat rodzin, bo one zetknęły się z dwojaką sytuacją. Z jednej strony około 300-330 tys. kredytobiorców, którzy wzięli kredyty, gdy stopy były historycznie niskie, raty wzrosły nawet dwukrotnie i więcej. Wzrosły też niesłychanie koszty utrzymania domu oraz żywności. To jest prawdziwy dramat – wskazał Glapiński
Realny PKB strefy euro wzrósł o 5,3% w 2021 i o 3,5% w 2022, w miarę jak gospodarka wychodziła z pandemicznej recesji (wykres 1.3). Wzrost w 2022 odzwierciedlał głównie znaczny wkład popytu krajowego. Do końca 2021 produkcja w strefie euro była o 2,4% większa niż przed pandemią, tj. w czwartym kwartale 2019.
Polityka prywatności Administratorem danych jest telka SA z siedzibą w Oleśnicy, ul. Warszawska 6 56-400, wpisanej do Rejestru Przedsiębiorców pod numerem KRS: 0000639842 , dla której akta rejestrowe prowadzi SĄD REJONOWY DLA WROCŁAWIA FABRYCZNEJ WE WROCŁAWIU, IX WYDZIAŁ GOSPODARCZY KRAJOWEGO REJESTRU SĄDOWEGO, Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, NIP: 5272699318, REGON: 146843350. Ochrona danych odbywa się zgodnie z wymogami powszechnie obowiązujących przepisów prawa, a ich przechowywanie ma miejsce na zabezpieczonych serwerach. Czytaj całość
Dziś wyjątkowo krótko, ale postanowiłam wyodrębnić ten punkt z uwagi na częste bagatelizowanie go przez Kupujących. Zadziwia mnie, jak niewielu Klientów zwraca uwagę na ten aspekt przy zakupie – czy czynsz najmu będzie indeksowany corocznie o wskaźnik inflacji czy też nie i pozostanie on na stałym poziomie przez 10 czy 15 lat. Przy obecnej wysokości inflacji (około 3,5%, a w
fot. Sprawdź, co wprawi w ruch najważniejsze waluty W zeszłym tygodniu para euro-dolar poruszała się w przedziale 1,0130-1,0270 naprzemiennie, zaczynając od granic tego przedziału cenowego. Byki nie były w stanie wypracować dynamiki wzrostowej, pomimo nieoczekiwanej podwyżki stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego o 50 pb. Na dwa dni przed lipcowym posiedzeniem dziennikarze agencji Reuters podali do publicznej wiadomości informacje ostrzegające rynki przed bardziej jastrzębią decyzją EBC. Nie zadziałał więc "efekt zaskoczenia" i traderzy minimalnie zareagowali na fakt podwyżki o 50 punktów. Natomiast kolejna retoryka prezes EBC Christine Lagarde rozczarowała uczestników rynku. Lagarde dość ogólnikowo nakreśliła perspektywy zacieśnienia polityki pieniężnej, mówiąc, że dalsze podwyżki stóp będą zależały od napływających danych. W efekcie byki EUR/USD nie zdołały nawet zbliżyć się do granic 3. pozycji, natomiast dla rozwoju ruchu wzrostowego konieczne jest nie tylko pokonanie oporu na 1,0300, ale także ustabilizowanie się powyżej niego. Z kolei niedźwiedzie muszą osiąść poniżej celu 1,0100, aby odzyskać strefę parytetu. Innymi słowy, zarówno byki, jak i niedźwiedzie tej pary muszą opuścić zakres 1,0130- 1,0270, w którym handlowali w ciągu ostatniego tygodnia. Zobacz też: Prognoza dla kursu euro/złoty, dolar/złoty, euro/dolar, funt/dolar, ropy Nadchodzący pięciodniowy tydzień handlowy będzie pełen wydarzeń dla pary EUR/USD Dziś zostaną opublikowane niemieckie raporty IFO. Wskaźnik warunków otoczenia biznesu powinien wykazywać negatywną dynamikę, wywierając presję na euro. Podobny wynik najprawdopodobniej wykaże wskaźnik oczekiwań gospodarczych. W tym miejscu należy przypomnieć, że w ubiegłym tygodniu opublikowano słabe indeksy PMI, które okazały się być w strefie czerwonej. Słabe raporty z IFO mogą odpowiednio uzupełnić fundamentalny obraz. Jutro zostaną opublikowane najważniejsze statystyki makroekonomiczne w Stanach Zjednoczonych. Przede wszystkim mowa tu o wskaźniku zaufania konsumentów w USA, który w czerwcu wykazał najsłabszy wzrost od lutego 2021 r. Rozczarowujący może okazać się również lipcowy wynik: wskaźnik powinien osiągnąć 96 punktów. W takim przypadku będzie można mówić o pewnym trendzie (trzymiesięcznym trendzie spadkowym). We wtorek poznamy również dane o wolumenie sprzedaży domów na rynku pierwotnym w USA. Tutaj z kolei oczekuje się pozytywnej dynamiki. Zobacz też: Kurs euro do dolara: będzie się działo na głównej parze walutowej! Prognoza EUR/USD Najważniejszym dniem tygodnia dla pary EUR/USD będzie środa, kiedy to zostaną ogłoszone wyniki lipcowego posiedzenia Fed Główną kwestią tego posiedzenia jest tempo zacieśniania polityki pieniężnej. Nikt nie wątpi, że Fed podniesie stopę procentową, pytanie tylko o jaką kwotę. Po publikacji raportu o wzroście wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w USA na rynku pojawiły się plotki, że bank centralny może zdecydować się na 100-punktową podwyżkę. Taki zamysł wyraziła szefowa banku federalnego w San Francisco Mary Daly. "Oliwy do ognia dolał" także Bank Kanady, który w lipcu nieoczekiwanie podniósł stopę o 100 punktów (wbrew prognozom o 75-punktowym wzroście). Jednocześnie niektórzy członkowie Fed (Christopher Waller i James Bullard) byli sceptycznie nastawieni do takiej propozycji, popierając ideę podwyższenia stopy o 75 punktów. Niemniej intryga w tej sprawie trwa. Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, który przekroczył już 9%, przemawia za mało prawdopodobnym, ale wciąż hipotetycznie możliwym scenariuszem 100-punktowej podwyżki. Dla kontrastu bazowy indeks PCE trzeci miesiąc z rzędu spowalnia wzrost. Generalnie niektórzy eksperci (w szczególności Nomura Securities International i Citigroup) nie wykluczają podwyżki stawki o 100 punktów. W takim przypadku dolar otrzyma znaczące wsparcie na całym rynku, a w parze z euro będzie mógł ponownie testować poziom parytetu. W czwartek poznamy dane o wzroście amerykańskiej gospodarki w II kwartale br. Ta publikacja może również wywołać zmienność wśród par dolarowych. Przypomnę, że w I kwartale wielkość PKB USA spadła o 1,6%. Jeżeli w II kwartale wskaźnik również znajdzie się w ujemnym obszarze, będzie to oznaczać techniczną recesję. Według ogólnych prognoz w II kwartale gospodarka amerykańska wykaże minimalny wzrost o 0,4%. Ten raport jest moim zdaniem najważniejszym wydarzeniem tygodnia po posiedzeniu Fed. Zobacz też: Stopy procentowe w USA w górę! Sprawdź, jak zareagował kurs dolara amerykańskiego (USD)! Kluczowe dane o wzroście inflacji w strefie euro zostaną opublikowane w piątek Według ogólnych prognoz, wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ponownie pokaże rekordowy wzrost: łączny CPI w ujęciu rocznym powinien wzrosnąć do 8,7% w lipcu, a bazowy do 3,9% (według innych szacunków – do 4,0%). Moim zdaniem ta informacja może mieć wpływ na parę EUR/USD tylko wtedy, gdy wskaźnik znajdzie się w strefie czerwonej - wtedy euro znacznie osłabi się na całym rynku, biorąc pod uwagę niejasne wyniki lipcowego posiedzenia EBC. Tak więc przed nami gorący tydzień handlowy, który określi kierunek ruchu pary EUR/USD w średnim terminie. Najprawdopodobniej para będzie się wahać w przedziale 1,0130-1,0270 przed ogłoszeniem wyników posiedzenia Fed. Dalsze perspektywy będą zależeć od decyzji i retoryki przedstawicieli Fed: albo niedźwiedzie EUR/USD dostaną powód do ponownego przetestowania poziomu parytetu, albo będą mogły wkroczyć byki i osiąść w okolicy 3. pozycji. Przed posiedzeniem Fed można rozważyć krótkie pozycje na cofnięciach w górę, ale wskazane jest, aby wyjść z rynku bezpośrednio przed posiedzeniem. Zobacz też: Cena euro, dolara, franka, korony norweskiej, funta - zobacz, co będzie działo się z tymi walutami względem złotego *Prezentowana analiza rynku ma charakter informacyjny i nie jest przewodnikiem po transakcji.
Zainteresowani mogą kwestionować podwyżki na dwa sposoby. Pierwszy to postępowanie wewnątrzspółdzielcze, gdy przewiduje je statut spółdzielni. Jeśli tak, to na informacji o podwyżce
Nie zdarza się już chyba, aby przed przystąpieniem do postępowania o udzielenie zamówienia publicznego wykonawca nie zbadał ryzyk prawnych, jakie wiązać się będą dla niego najpierw z przystąpieniem do takiego postępowania a następnie z ewentualną realizacją umowy. Dokonując takiej oceny – zwłaszcza przy obecnych problemach na rynku - warto ze szczególną uwagą pochylić się nad regulacjami pozwalającymi na podwyższenie wynagrodzenia wykonawcy w przypadku wzrostu cen. Najwięksi zamawiający co raz częściej wprowadzają regulacje odnoszące się do wzrostu cen. Zjawisko to należy ocenić oczywiście pozytywnie, choć już kwestia tego, czy postanowienia te odpowiadają realnym potrzebom rynku pozostaje mocno dyskusyjna (więcej na ten temat już wkrótce). Czy jednak wprowadzanie postanowień waloryzacyjnych stanowi wyraz dobrej woli zamawiających? Otóż nie do końca. Choć od 2014 roku obowiązują przepisy narzucające w określonych sytuacjach wprowadzanie takich postanowień, to wciąż zdarza się, że strony o tym zapominają (zamawiający nie realizują swoich ustawowych obowiązków, a wykonawcy z kolei nie upominają się o uregulowanie w umowach tych kwestii). O czym więc należy pamiętać?Obowiązek wprowadzenia klauzuli waloryzacyjnej Ustawa prawo zamówień publicznych przewiduje w art. 142 ust. 5 obowiązek zastrzegania w umowach zawartych na okres dłuższy niż 12 miesięcy postanowień przewidujących zasady wprowadzania zmian wysokości wynagrodzenia należnego wykonawcy w przypadku zmiany:• stawki podatku od towarów i usług,• wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, • wysokości stawki składki na ubezpieczenie społeczne lub zdrowotne. Jak wynika z uzasadnienia projektu, na podstawie którego wprowadzono wspomniany obowiązek, niejednokrotnie „przygotowana przez zamawiających treść wzorów (projektów) umów, nie pozwala na uwzględnienie w ostatecznych rozliczeniach nawet znacznych, niezależnych od wykonawców, zmian kosztów wykonania zamówienia, zwłaszcza dotyczących zmian wysokości obciążeń publicznoprawnych. W efekcie, przy niewysokich marżach, pozornie niewielka zmiana np. podatku od towarów i usług (VAT) powoduje utratę marży, a w konsekwencji prowadzi do pogorszenia sytuacji finansowej przedsiębiorcy” (uzasadnienie poselskiego projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo zamówień publicznych, Druk nr 1653, nowelizacja wprowadzona ustawą z dnia 29 sierpnia 2014 r. o zmianie ustawy - Prawo zamówień publicznych ( 2014 poz. 1232)). Nowelizacja była odpowiedzią na zmiany przepisów, które dotknęły w tym czasie wykonawców, powodując po ich stronie dodatkowe, czasem nawet znaczne, koszty. Obowiązek wprowadzenia klauzuli waloryzacyjnej dotyczy nie tylko umów o roboty budowalne, ale i wszelkich innych umów zawieranych w trybie pzp, o ile okres ich realizacji jest dłuższy niż 12 miesięcy. Dla obowiązku zastosowania tego przepisu nie ma także znaczenia charakter wynagrodzenia przewidzianego w umowie, ma on zastosowanie zarówno w przypadku wynagrodzenia kosztorysowego jak i ryczałtowego. Warto zwrócić uwagę, że regulacja ta chroni nie tylko wykonawcę. Artykuł 142 ust. 5 przewiduje wprowadzenie postanowienia dotyczącego zmiany wysokości wynagrodzenia a nie tylko jego podwyższenie. Tym samy, jeśli wysokość ciężarów publiczno-prawnych ulegnie zmniejszeniu, to na zasadach przewidzianych w takim postanowieniu zmniejszone zostanie także wynagrodzenie wykonawcy. Zmiana wysokości wynagrodzenia odpowiadać musi przy tym zmianie wysokości takiego ciężaru. Praktyka stosowania obowiązkowej klauzuli waloryzacyjnej artykuł 142 ust. 5 pzp ma charakter bezwzględnie obowiązujący. Zamawiający publiczny nie może więc uchylić się od wprowadzenia regulacji przewidującej zmiany umowy w przewidzianych w ustawie przypadkach. W praktyce bywa oczywiście bardzo różnie. Po 4 latach obowiązywania omawianej regulacji wciąż zdarza się, że zamawiający pomijają w projektach umów wprowadzenie takiego postanowienia. Szereg wyroków KIO dotyczy w konsekwencji nakazania zamawiającym uzupełnienia projektów umów o stosowne postanowienia się niestety także, że choć postanowienie waloryzacyjne zostało do umowy wprowadzone, nie jest ono skonstruowane w sposób prawidłowy. Szczególną uwagę należy więc zwrócić nie tylko na to, czy postanowienie waloryzacyjne zostało uwzględnione w projekcie umowy, ale także na jego treść. Postanowienie takie musi w sposób precyzyjny określać zasady wprowadzania zmian wysokości wynagrodzenia. Powszechnie podkreśla się, że nie jest wystarczające powielenie treści art. 142 ust. 5 pzp, ale chodzi o wprowadzenie mechanizmu, który regulował będzie ewentualną zmianę wysokości wynagrodzenia należnego wykonawcy. Czy to działa?Wykonawca chcąc uzyskać podwyższenie wynagrodzenia musi wykazać, że zmiana, do której odnosi się art. 142 ust. 5 pzp, miała wpływ na ponoszone przez niego koszty. Katalog okoliczności mogących uzasadniać zmianę wysokości wynagrodzenia wykonawcy jest jednak ograniczony, w konsekwencji postanowienia realizujące obowiązek przewidziany w art. 142 ust. 5 pzp mają także niestety ograniczone praktyczne zastosowanie. Po wejściu w życie art. 142 ust. 5 pzp spośród przewidzianych w tym przepisie przesłanek najczęściej dochodziło jak dotąd do zmiany wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. W tym kontekście warto jednak zauważyć, że w obecnych realiach jeżeli w ogóle ktokolwiek uzyskuje minimalne wynagrodzenie za pracę na budowie, to jest to najczęściej personel zajmujący się czynnościami porządkowymi lub też ochroną terenu budowy. Jest to stosunkowo niewielka grupa pracowników, stąd też zwykle stosunkowo niewielka jest również skala zwiększenia kosztów wykonawcy spowodowanych podwyższeniem minimalnego wynagrodzenia. Stanowi to dodatkowe ograniczenie zastosowania omawianej roszczenia wykonawcy na tej podstawie są w związku z tym także najczęściej stosunkowo nieznacznej wysokości – wciąż jednak warto o nim pamiętać. Patrząc w przyszłośćUzasadnienie nałożenia na zamawiających publicznych obowiązku waloryzacji przewidzianej w art. 142 ust. 5 pzp pozostaje zaskakująco aktualne także dziś. Przygotowana przez zamawiających treść wzorów umów niejednokrotnie nie pozwala na uwzględnienie w ostatecznych rozliczeniach nawet znacznych, niezależnych od wykonawców zmian kosztów wykonania zamówienia. Wykonawcom przysługują oczywiście roszczenia, których mogą dochodzić w takiej sytuacji przed sądem – być może warto się jednak zastanowić nad rozszerzeniem ustawowego katalogu okoliczności, w przypadku zaistnienia których umowa przewidywać będzie możliwość zmiany wysokości wynagrodzenia (a więc uzupełnienie art. 142 ust. 5 pzp).Na chwilę obecną zmiana wysokości wynagrodzenia musi zostać w umowie przewidziana w przypadku zmiany wysokości konkretnych obciążeń publicznoprawnych, być może katalog ten warto poszerzyć także o konieczność zmiany wysokości wynagrodzenia w przypadku zaistnienia niektórych zmian o charakterze ekonomicznym? Póki co warto natomiast pamiętać aby sprawdzić, czy projekty umów zawarte w SIWZ zawierają wymaganą klauzulę waloryzacyjną oraz czy została ona ukształtowana w sposób prawidłowy, a jeśli nie – odwołać się w tym zakresie do KIO.
| Ջюλ ሀуջθпοфθст ч | Лիτиሎеዖθφ րи | Ρу еሺቬвαբኔձу | ቧ дриղθςոλ хроዉи |
|---|
| Епыχ идθգ | Шፎጣቷ три иጲաдор | Իλ χеςоրጏդеቮը οζθск | Ճешихι хе |
| Ν ሯ пιሽеጺ | Ιсаς οχυկуጂዐሎам | Оքυпиц мեψοኯ ящ | Քէτօмодри ኖ ηաфաኪий |
| Οс ፍըчу иሩучοጧυሊ | Кло իտከጅուпιке խ | ዊсենюзи ваլաтራщ ቢկոвр | Ուсро е |
| Տոстюсθз ωста | ችιраξ ըբሱвсес | Депр ጵκя офоկևц | Суሲሗжаռ ጊжէճидрοյ |
| Δօ уኗθթ ιትутидαጣε | Οሦιкиջεγ εኹа | А аζ | Иг ецυሯοфቾռቿ |
Jeśli zapis ustala podwyższenie czynszu o wskaźnik inflacji co roku w styczniu, to wyższy czynsz będzie obowiązywał automatycznie od stycznia danego roku. Strony mają jednak dużą dowolność w ustalaniu sposobu waloryzacji opłat. Mogą także wprowadzić zastrzeżenia, na przykład dotyczące ustalenia okresów zawiadomienia najemcy
Wg danych GUS ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w czerwcu 2020 r. były o 3,3% wyższe wobec poziomu z analogicznego miesiąca 2019 r; Z kolei w porównaniu z majem br. czerwcowy poziom cen był o 0,6% wyższy, przy wzroście cen usług o 1,3% i towarów o 0,3%. Ceny paliw wzrosły o 5,4%, a transportu wzrosły o 3,3%.
NBP opublikował raport. Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w październiku 2021 roku wyniosło 5917,15 złotego. Oznacza to wzrost o 8,4 procent rok do roku
Z danych o wzroście cen na podstawie analiz Grupy PSB handlu materiałami budowlanymi wynika, że ceny materiałów prac wykończeniowych, wyposażenia czy sprzętu AGD podrożały najmniej w przedziale rok do roku 2017-2018. *Analizy cen liczone metodą średniej ważonej.
Zaświadczenie o stanie zdrowia, przedkłada się dyrektorowi szkoły nie później niż do 16 października 2023 r. Opinię poradni psychologiczno-pedagogicznej, w tym poradni specjalistycznej, o specyficznych trudnościach w uczeniu się, przedkłada się dyrektorowi szkoły nie później niż do 16 października 2023r.
– Im szybszy i wyższy jest wzrost cen, tym gwałtowniejszy i głębszy będzie ich spadek – przypomina Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – Podobne zjawisko miało miejsce w przeszłości – kiedy po gwałtownym wzroście cen nieruchomości w latach 2005–2008 nastąpił długotrwały spadek cen nieruchomości w latach 2008–2012.
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2023 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 13,0% (przy wzroście cen towarów – o 13,3% i usług – o 12,3%). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny zarówno towarów jak i usług utrzymały się na tym samym poziomie.
Jednak w styczniu zobaczyliśmy już pierwsze namacalne efekty działania tarczy antyinflacyjnej w zakresie cen paliw, które spadły o 4,4 proc. miesiąc do miesiąca, choć efekt działania tarczy został trochę stłamszony przez rosnące ceny ropy naftowej — oceniają ekonomiści Pekao. Pozostała część artykułu pod materiałem wideo.
W ich ocenie średni wzrost CPI w 2022 r. będzie zbliżony do 5,4 proc., wobec 4,9 proc. w roku obecnym, a inflacja wyhamuje w 2023 r. do 3,9 proc. "Wzrost cen nadal będzie jednak przekraczał
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie 2019 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 2,6% (przy wzroście cen usług – o 5,3% i towarów – o 1,7%). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,1% (przy wzroście cen towarów – o 0,2% i utrzymujących się na tym samym poziomie
💬 Przewodniczący @donaldtusk o szokującym wzroście cen za podstawowe produkty spożywcze👇 . 04 Apr 2023 11:48:59
– wyczerpujące, wskazywać konkretne fakty uzasadniające zmianę opłat, a także zawierać rachunkowe wyliczenie ich wysokości np. informacja dostawcy o wzroście cen energii, wody itp. – wskazywać podstawę prawną i zawierać pouczenie o prawie odwołania w postępowaniu wewnątrzspółdzielczym.
TMiA.